Archiwum dla 19 stycznia, 2020

po Bożym Narodzeniu – poznanie…

Jakaś ściema – dwa razy się zarzeka: Ja Go przedtem nie znałem (J 1,31a i J 1,33a ) – a przecież byli krewnymi. Jest pewne, że spędzili z sobą część dzieciństwa, bawili się razem, może nawet uczyli… No to jak: Ja Go przedtem nie znałem?
„Nie znałem” – bo jest różnica między znajomością faktów z życia osoby, a poznaniem samej osoby. I te słowa są niesamowitą przestrogą dla nas. Bywa, że oswoiliśmy się z tym, że Go znamy, „bawimy się” z Nim, czasami współpracujemy, może nawet odczuwamy jakiś rodzaj pokrewieństwa… I nawet przez myśl nam nie przechodzi, że znamy jedynie fakty z Jego życia, znamy to, co zapisano w ewangelii – nie znamy jednak Osoby… I dotyczy to również, a może i przede wszystkim, nas księży… Znajomość Pisma św., nawet głoszenie pięknych i trafiających w serca i umysły wiernych kazań, rutynowe wykonywanie wielu praktyk religijnych… – nie gwarantuje znajomości Jego Osoby….
A poznać Go, to znaczy być w stanie powiedzieć, wręcz z przekonaniem wykrzyczeć: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata… (J 1,29). On nie jest naprawiaczem świata – On z cierpiącym cierpi, upadającemu towarzyszy, potrzebującemu daje łaskę wytrwania w braku – On jest Barankiem, który gładzi grzech świata – przyszedł jedynie po to, by odkupić i zbawić!…

To chyba dlatego słowa, które objawiają prawdziwą znajomość Chrystusa pojawiają się w kulminacyjnym momencie mszy św.: Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata… To misja Kościoła, który wskazuje Chrystusa – Chrystusa, który zbawia, uwalnia od grzechu i prowadzi do spotkania z Ojcem…

Dodaj komentarz