Archiwum dla 5 stycznia, 2020

Boże Narodzenie – Wcielenie Logosu…

Jak wspominałem we wtorek, w okresie Bożego Narodzenia słowa z Prologu ewangelii janowej (J 1,1-18) przywoływane są aż do znudzenia – dziś również… By nie ulec więc pokusie wyłączenia wrażliwości na Słowo, spróbujmy wyciągnąć z tego pięknego tekstu jakąś myśl, która ożywi moją relację z Bogiem…

Próbowałem już podstawiania za „Logos-Słowo” innych równoznacznych pojęć jak „Mądrość” czy „Sens”… Pisałem wówczas o absurdzie, do którego może zmierzać człowiek stworzony przez Boga z miłości i w pełni Bożego Sensu, gdy od tej miłości ucieka by pogrążyć się w starotestamentowym „tohu-wa-bohu”, gdy ziemia była jeszcze „bezładem i pustkowiem” – by pogrążyć się w bezsensie i ciemności…
Może właśnie dlatego potrzeba, by Słowo Bożej Miłości i Sensu naprawdę stało się Ciałem w naszym życiu. By w nasze życie, w którym tak wiele bezrozumu (nie przyjęli Mądrości), egoizmu (nie przyjęli Miłości), zakłamania i wzajemnej agresji (tohu-wa-bohu), zstąpił sam Boski Logos, w którym świat został stworzony. Tylko On jest w stanie naprawić to, co człowiek popsuł i zamienił w bezład…

Dlatego też, trwając wciąż w świętowaniu tajemnicy Wcielenia, spróbujmy zadać sobie pytanie, czy ta tajemnica dotyka mnie, czy mnie przenika – czy we mnie dokonuje się Wcielenie? Na sposób duchowy co prawda, ale jednak…
Wczoraj przy okazji świadectwa Jana, który przekazywał swoich uczniów Jezusowi, pisałem o potrzebie zamieszkania z Jezusem (nawiązaniu relacji osobowej) – dziś pojawia się pytanie czy Ten, który jest Słowem Ojca staje się ciałem we mnie?, czy On we mnie zamieszkał? – o to chyba chodzi w tajemnicy Wcielenia…
Czy przyjmując tajemnicę Słowa, które stało się Ciałem, oddaję Mu swoje własne ciało, by mógł nadal mieszkać pośród ludzi? Czy oddaję Mu swoje dłonie, by pocieszał maluczkich i ubogich? Czy oddaję Mu swoje ramiona, by wspierał słabych? Czy oddaję Mu swój umysł, by myślał i planował w świetle Ewangelii?… I wreszcie, a może przede wszystkim, czy oddaję Mu swoje serce, by kochało i podejmowało decyzje zgodnie z Jego wolą…

To chyba właśnie znaczy pozwolić Słowu stać się Ciałem… we mnie…

Dodaj komentarz