Archiwum dla 14 kwietnia, 2019

ukrzyżuj Go!…

palma w kościele Ducha Świętego w Wilnie

Palma – znak zwycięstwa… Pomimo czytania Męki Pańskiej, dziś nie wspominamy tego, na co męka Chrystusa zdawałaby się wskazywać. Nie płaczcie nade mną… Dziś celebrujemy jego zwycięstwo – zwycięstwo, choć (albo pomimo tego, że) dokonane na krzyżu.

I dziś na tym zwycięstwie Chrystusa powinniśmy się skupić.
Łatwo zapewne to uczynić, gdy postawimy się w tłumie wiwatujących „Hosanna Synowi Dawida”.
Gorzej z tym jednak, gdy znajdziemy swoje miejsce w drugim tłumie, tłumie skandujących „Na krzyż z Nim!”. I mógłbym protestować, że to przecież przesada, bym miał się tam umieszczać; to jakieś fałszywe uniżanie się…
Gdy jednak na chłodno pomyślę, że zasadniczo Wysokiej Radzie nikt nie mógł zarzucić braku gorliwości i religijności – że „błędem” stało się dopiero wykorzystywanie nauczania, Pisma i samego Boga instrumentalnie… Że w pewnym momencie ich religijność stała się jedyną akceptowaną formą kultu i życia… Że…
Zaczynają mi się otwierać klapki na oczach… Ja też ulegam pokusie oswojenia się ze swoim obrazem religijności, pobożności i wierności Bogu… Każdy inny – nie mój – jest zły. I jestem gotów podważyć, ośmieszyć, zdewaluować, usunąć, a nawet zniszczyć wszystko, co sprzeciwia się mojemu obrazowi „prawdziwej religijności”. Usunę wszystko, co stoi na przeszkodzie „mojej wizji” religijności i pobożności – nawet gdyby tym, co stoi na przeszkodzie miał być i sam Bóg…
A jednak w tłumie skandujących: „ukrzyżuj Go!”…

Dodaj komentarz