Archiwum dla Luty 2018

zdjąć zasłonę…

„On po zapowiedzeniu uczniom swojej śmierci na świętej górze odsłonił przed nimi blask swojego bóstwa i wezwawszy na świadków Mojżesza i proroka Eliasza upewnił nas, że przez cierpienie dojść możemy do chwały zmartchwywstania.” (z prefacji na II niedzielę Wielkiego Postu)

Wchodząc w tajemnicę przemienienia na górze:
pozwalam wziąć się za rękę i poprowadzić bliżej nieba;
pozwalam zdjąć sobie ciemne okulary przysłaniające rzeczywistość;
pozwalam objawić Mu się takim, jaki jest – a może inaczej: pozwalam Mu uzdolnić moje oczy do zobaczenia Go takim, jaki jest naprawdę;
i wreszcie próbuję spojrzeć tymi samymi oczyma (bez zasłony, bez okularów) na świat, na ludzi, z góry, z miejsca, gdzie mnie wyprowadził…
REWELACJA!!!*

* łac. „re-velare” – odsłaniać, zdjąć zasłonę,welon

Dodaj komentarz

pustynia…

Pustynia, na którą wyprowadza Duch – pustynia pokus i walki z Szatanem – pustynia samotności i walki o przetrwanie. Pustynia, która jest moją drogą mimo, że tego nie chcę. Nie powinna budzić zdziwienia, a jednak ciągle zaskakuje. Zwykle pojawia się jako upadek po przełomie duchowym, jako samotność podczas gorliwej modlitwy, jako pustka po rekolekcjach, jako nieobecność Boga, jako bezsens tego co mnie spotyka…
Jezus został wyprowadzony na pustynię zaraz po chrzcie w Jordanie…

Pustynia, na którą wyprowadza Duch jest również miejscem doświadczania szczególnej opieki i obecności kochającego Boga. Gdy Jezus wychodzi na pustynię usługiwali Mu aniołowie. Mnie również towarzyszy wyciągnięta dłoń Boga – bym się jej właśnie uchwycił a nie przemijających wartości tego świata…

Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię. Nawrócenie, to w potocznym tego słowa znaczeniu odwrócenie się od popełnianych grzechów. Św. Tomasz mówi, że grzech to: odwrócenie się od Boga i nieuporządkowane zwrócenie ku stworzeniu [aversio a Deo et inordinata conversio ad creaturam]. Nawróceniem więc będzie: nie tylko ponowne zwrócenie się do Boga ale i uporządkowane zwrócenie się ku stworzeniu. Postawienie Boga na pierwszym miejscu i uznanie tego, co stworzone za przemijające i nie nadające się na mojego bożka. Ale tego mogę się nauczyć jedynie na pustyni…

Dodaj komentarz

pomoc „wykluczonym”…

Wiele dziś się mówi o pomocy ludziom „zagrożonym wykluczeniem”. Może warto w tym kontekście, tuż przed zbliżającym się Wielkim Postem, pomyśleć o pomocy już „wykluczonym” przez trąd grzechu – o sobie, o kimś bliskim, który być może potrzebuje jasnej informacji, że jest „wykluczony”…

Zastanawiającym jest, że Ten, który uzdrawiał na odległość, pozwala trędowatemu zbliżyć się do siebie. Miłość nie boi się dotknąć trędowatego. Zmiana kierunku „zarażania”: nie ty Mnie trądem, ale Ja ciebie łaską uzdrowienia. To tajemnica sakramentu pojednania, objawienie mocy Boga.

Mocna nauka Jezusa: nie obawiam się zarażenia. Dlatego świadomie przyjmuję na siebie chorobę ludzką: grzech… – tajemnica Krzyża…
Posyła do kapłana – niech zobaczą, że mam moc uzdrawiania chorych…
Posyła do kapłana – nie usiłuję znieść Prawa, ale je wypełniam…
Jestem posłanym od Boga Zbawicielem: naprawdę uzdrawiam…

Dodaj komentarz

odwiedziny…

Przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Nie chodzi o jakieś kurtuazyjne odwiedziny, czy o zwykły odpoczynek. On chce się spotkać osobiście ze swoimi najbliższymi, i to w ich własnym domu. W pracy ewangelizacyjnej bliskie osobiste więzi są tak samo ważne jak płomienne kazania do anonimowych tłumów… Pobyć, choć przez chwilę pod czyimś dachem, to choć trochę poznać i zrozumieć drugiego człowieka, jego problemy i sposób ich rozwiązywania. Tak Kościół staje się bliski…

Przychodzi do domu, by uzdrowić z gorączki…
Z gorączki pracoholizmu, ciągle nieosiąganego sukcesu, permanentnego braku pieniędzy, próby porządkowania wszystkiego po swojemu, przesadnej troski o wszystko. Przychodzi , by uzdolnić do służenia.
Z gorączki poszukiwania uzdrowiciela: Wszyscy Cię szukają… Przychodzi, by dać do zrozumienia, że uzdrawianie jest wtórne do nauczania. Dlatego najpierw nauczaniem oświeca umysły, objawia miłość Ojca, prowadzi do wiary i ukazuje drogę zbawienia…
Zbyt wysoką gorączkę należy „zbić”: Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Każdy z nas potrzebuje zaczerpnąć ze źródła, zaczerpnąć energii, która nadaje sens temu co robimy – inaczej nasza praca będzie nas wykańczać, będzie ciężka i trudna, ale niestety pusta i bezowocna…

Dodaj komentarz